gryg.pl

bo Mickiewicz mnie nie podnieca…

„W naturze ludzkiej leży, że odpoczynek po jednej pracy znajdujemy tylko w pracy innej.”

podobno tak kiedyś palnął Anatol France. Znalazłem ten cytat gdzieś przypadkiem w necie, pierwsze myśli „Co za idiota do takich wniosków doszedł!” ale pierwsze wrażenie minęło i po konfrontacji z rzeczywistością mogę z przekonaniem powiedzieć, że mądry był ten chłop. Chyba już w naturze niektórych ludzi tak jest, że nie mogą siedzieć bezczynnie. Przerobiłem to w ostatnich dniach na sobie…

Studia się właśnie skończyły, została tylko do napisania praca dyplomowa (tak, odpuścić sobie w tym momencie było by głupotą) no i człowiekowi od razu przybywa więcej czasu. „No to teraz odbijemy sobie te nieprzespane noce, wczesne wstawanie – przez tydzień nie wychodzę z łóżka”. I co? Guzik prawda, minęło pół dnia i już w głowie pojawiły się pomysły na parę ciekawych projektów do realizacji, kolejne dni przesiedziane nad przeglądaniem ciekawostek w necie i zapał do kolejnej pracy.

Żeby nie było, chciałbym napisać że wiedza ze studiów się przydaje! Nawet taka Politechnika Opolska czegoś uczy, tylko trzeba wiedzieć co i gdzie praktycznie zastosować. W moim przypadku najbardziej przydały się:

  • Programowanie Obiektowe – na przykładach w Javie pokazali coś tam z mechanizmów obiektowych, zainteresowało i stosuję,
  • Bazy Danych – sam od siebie nie dotknął bym raczej baz Oracle i MS, a jednak warto było. „Niektórzy” korzystają z nich, więc można zarobić.
  • Grafika Komputerowa ? – tak. Pierwsze zetknięcie z modelowaniem w Blenderze, pierwsza gra 3d. Fajnie było, może jeszcze wrócę do tego..
  • Inżynieria Oprogramowania – ludzie narzekali na prowadzącego bo miał swoje dziwactwa, a sami olewali przedmiot. Jednak ta wiedza przydaje mi się najbardziej – jak to ktoś policzył faktycznie każde 2 minuty spędzone na przemyśleniu i zaprojektowaniu czegoś, mogą oszczędzić nam 10 minut pracy. Analiza strukturalna, diagramy UML – wszystko się przydaje przy projektowaniu, o czytaniu dokumentacji od pracodawcy już nie wspominając.
  • Angielski – taa, Kali chcieć zrozumieć, Kali musieć znać słowa. Jeśli jeszcze zajęcia są prowadzone niestandardowo przez wspaniałego człowieka, tylko da się skorzystać. Pozdrawiam Panie Bogusławie !
  • WF – Gruby informatyk to martwy informatyk. Prędzej czy później ;)

No, wspomnień koniec, można wracać do pracy.

Zachciało mi się programu do zarządzania zleceniami od klientów to trzeba go napisać. Założenia są proste: prosty CRM z project managerem i bug trackerem dla moich niewygórowanych zastosowań. Proces realizacji zlecenia już rozpisany na diagramie przepływu danych i diagramie sekwencyjnym. Model fizyczny też już zaczęty (Nowy MySQL Workbench 5.2.14 beta na szczęście nie wiesza się jak te stare). Jak będzie więcej czasu i chęci to może wrzucę screeny..

Hawk!

Kategorie: Life