Pech z nowym hardware
Człowiek odłoży trochę kasy, chce kupić lepszy sprzęt do pracy, oczywiście składa zamówienie w ulubionym sklepie, człowiek odbiera zamówienie ze sklepu. Po przyjściu do domu odpala sprzęt, instaluje system operacyjny, sterowniki do chipsetu, potem sterowniki do karty graficznej… dupa, nie działa
5 godzin grzebania w necie i gnębienia na ircu ludzi (thx crazyman), żeby w końcu odpisali na forum producenta że najlepiej kartę graficzna oddać do sklepu.
Tak, mój radeon hd 5770 musiał być uszkodzony od początku. Od razu na marginesie pragnę zauważyć ciekawą kwestię: czytając recenzje karty w sklepach internetowych większość ludzi ją zachwalała w granicach 9/10 nie wspominając nic o problemach. Jak się okazało potem radeoniki zdenerwowały już całkiem spore grono osób w zasadzie tylko i wyłącznie z winy sterowników. O tyle co problemy z ATI pod linuksem są już swego rodzaju legendą, to zaskoczyła mnie liczba problemów z driverami pod Windows.
Developerzy szykują nie długo premierę sterowników 10.3 (beta jest w necie) ale na ile to poprawi problemy nikt nie wie. Ja też, bo wymieniłem kartę na GeForce 275 GTX. Przyjechałem do domu, otwieram obudowę, mierzę.. kur@#$! Karta się nie mieści ;/ Wszystko przez szyny w obudowie do urządzeń 3,5″.
Czyli rano kolejna wycieczka do sklepu komputerowego, tym razem z całą skrzynką. Już widzę minę sprzedawcy jak mnie zobaczy w drzwiach…
